Koniec roku skłania do podsumowań. Można go rozpatrywać w kontekście zdrowia, finansów, relacji czy ważnych osobistych wydarzeń. Mamy nadzieję, że w każdej z tych kategorii jesteście na dużym plusie. My postanowiliśmy sprawdzić, co rok ognistej małpy przyniósł nam w kontekście cukrzycy.

Uprzedzając fakty (ale nie zdradzając puenty) trzeba powiedzieć, że przełomu w diabetologii – ani polskiej, ani światowej – nie było. Nie było rewolucyjnych odkryć, choć atmosferę podgrzewały coraz to nowe informacje o „sztucznej trzustce”, która ciągle jest testowana, ale już nie w warunkach klinicznych, a domowych. Natomiast na rodzimym podwórku pojawiły się nowości sprzętowe, doszło do zmian na listach refundacyjnych, cukrzyca była „bohaterką” kilku kampanii społecznych, ale przede wszystkim aktywni było sami diabetycy. A zatem, przeżyjmy to jeszcze raz.

HbA1c nie aż tak wyśrubowana

Rokrocznie Polskie Towarzystwo Diabetologiczne uaktualnia Zalecenia kliniczne dotyczące postępowania u chorych na cukrzycę. Oczywistym jest, że wytyczne odnośnie do leczenia nie zmieniają się diametralnie, twórcy zaleceń poruszają się wokół szczegółów, niemniej to te szczegóły mają realne odniesienie na codzienne życie diabetyków. W roku 2016 złagodzono cele glikemiczne dla osób z cukrzycą typu 1, uznając wartość hemoglobiny glikowanej niższą lub równą 6,5% za docelową tylko wtedy, gdy nie wiąże się to ze zwiększeniem ryzyka niedocukrzeń czy pogorszeniem jakości życia pacjenta. W pozostałych przypadkach celem terapeutycznym powinno być osiągnięcie HbA1c ≤ 7,0%. Ponadto docelowa wartość glikemii na czczo i przed posiłkami w samokontroli uległa zmianie z 70–110 mg/dl na 80–110 mg/dl. Zmian było więcej, niemniej te dotyczące glikemii wydają się mieć największe przełożenia na codzienną samokontrolę. Coraz więcej jest dowodów na to, że częste niedocukrzenia mają bardzo niekorzystny wpływ na organizm, w szczególności na układ nerwowy. A im do niższego odsetka hemoglobiny pacjent dąży, tym ryzyko hipoglikemii jest większe. Stąd obserwowane w ostatnich latach łagodzenie kryteriów (kilka lat temu zmieniono prób dla hipoglikemii z 54 mg/dl na obecne 70 mg/dl). Nie oznacza to oczywiście przyzwolenia na przecukrzenia. Warto jednak pamiętać, że „im niżej” nie oznacza w cukrzycy „tym lepiej”. Przeczytaj więcej...

Cukrzyca w Sejmie RP

Wszystko wskazuje na to, że cukrzyca staje się kwestią ponad podziałami partyjnymi. Deklarację, aby zjednoczyć siły w walce z epidemią XXI wieku złożyli posłowie z różnych ugrupowań politycznych, którzy wraz z przedstawicielami organizacji pacjenckich oraz lekarzami chcą stworzyć długofalowy program prewencji cukrzycy typu 2 oraz dokonać zmian w systemie leczenia osób z cukrzycą typu 1 i 2. W tym celu powołano Parlamentarny Zespół ds. Diabetyków. Oczywiście istnieje obawa, że na gadaniu się skończy, bo inicjatyw tego typu było już kilka. Uczciwie trzeba przyznać, że tym razem widać pewne symptomy zmiany (a nawet dobrej zmiany). Pierwsze robocze posiedzenie Zespołu było bardzo konkretne. Dyskusja z poziomu ogólników szybko przeszła na poziom szczegółów, bo to tam trzeba szukać rozwiązań. Trzymamy kciuki. Przeczytaj więcej.../p>

FreeStyle Libre

Najpierw były emocje, że coś takiego jest. A potem długi czas oczekiwania, kiedy coś takiego będzie dostępne w Polsce. Pod koniec sierpnia, kiedy niektórzy tracili już nadzieję, że to w ogóle kiedykolwiek nastąpi, otwarty został sklep internetowy FreeStyle Libre. Samo urządzenie naprawdę daje się lubić. Wprawdzie nie ma alarmów sygnalizujących glikemii poza normą, ale zdecydowana większość osób, które spróbowały samokontroli bez nakłuwania, jest z systemu zadowolona. I dla jasności nie mówimy tutaj o cenie, ale o nowych możliwościach. Aplikacja sensora faktycznie jest bezbolesna (ważne dla małych dzieci), a on sam niewyczuwalny i łatwy do ukrycia pod ubraniem (ważne dla dużych dzieci). Pozytywne jest też to, że firma Abbott, przynajmniej na razie, bardzo liberalnie podchodzi do reklamacji sensorów (jeśli np. wskazania sensora znacznie odbiegają od pomiarów glukometrem). W tej kwestii – przodem do klienta. Żeby nie psuć dobrego wrażenia, jakość kontaktu via infolinia, tudzież fakt, że na dwa tygodnie przed świętami zabrakło na stanie sklepu sensorów (bez informacji, kiedy się pojawią) przemilczymy…

Pozostaje mieć nadzieję, że w tym przypadku pierwsza jaskółka uczyni wiosnę. Jeszcze chwila, jeszcze moment a FreeStyle Libre będzie miało konkurencję, a sama technologia pomiaru bez nakłuwania stanie się tańsza, ergo bardziej dostępna. Cieszymy się i czekamy na rozwój wypadków. Przeczytaj więcej...

Toujeo

Nowa insulina, super, tylko jak to się wymawia… No więc wymawia się: tu-że-o. Insulina Toujeo to skoncentrowany Lantus, analog długodziałający, który w 1 ml roztworu mieści aż 300 jednostek insuliny. Preparat zmniejsza ryzyko hipoglikemii i przyrostu masy ciała. Jest w szczególności rekomendowany osobom z cukrzycą typu 2, które wymagają insulinoterapii. Korzystny dla pacjentów, które biorą duże dawki insuliny w jednym wstrzyknięciu – w tym przypadku objętość roztworu który podajemy jest trzykrotnie mniejsza niż każdej innej insuliny. A to pozwala zachować tkankę podskórną w lepszej kondycji. Acha, Toujeo nie tylko, że jest dopuszczona do stosowania w Polsce, ale znalazła się na liście leków refundowanych od nowego roku. A ponieważ nowoczesne preparaty dla diabetyków lądują na niej z dużym trudem, tym większy sukces, że udało się to Toujeo. Przeczytaj więcej...

Analogi dla seniorów

Mimo wiele lat trwającej już batalii o pełną refundację analogów długodziałających dla pacjentów z cukrzycą typu 2, dobrej zmiany w tym temacie nie widać. Dlatego lekkie zdziwienie w środowisku wzbudził fakt, że insuliny te są na liście darmowych leków dla pacjentów w wieku powyżej 75. roku życia. Sęk w tym, że w tej grupie wiekowej osób stosujących analogi długodziałające jest jak na lekarstwo… Dlatego tę refundację traktujemy jako posunięcie jedynie PR-owe, żeby nie powiedzieć czyn o znikomej pożyteczności społecznej. Przeczytaj więcej...

Kampania Znajdź swojego mistrza

Po serii udanych akcji propagujących wiedzę o cukrzycy, tym razem Koalicji na Rzecz Walki z Cukrzycą przytrafiła się słabsza akcja. Film promujący kampanię Znajdź swojego mistrza był niejasny, a przesłanie, jakoby pacjenci mogli przebierać w diabetologach jak w ulęgałkach (szukając tytułowego Mistrza) niestety jest jeszcze oderwane od naszych realiów. Trzymamy kciuki za kolejne działania Koalicji. Przeczytaj więcej...

Kampania Ścigamy się z cukrzycą

W tym roku cukrzyca zadebiutowała na Tour de Pologne, i to zarówno w wyścigu zawodowców (Team Novo Nordisk), jak i w wyścigu amatorów (ambasadorzy kampanii Ścigamy się z Cukrzycą). Kto kiedykolwiek pedałował w górach doceni wysiłek kolarzy, a kto pamięta, jaka 17 lipca w Bukowinie Tatrzańskiej była pogoda, doceni go jeszcze bardziej. Nam w kampanii Novo Nordisk podoba się idea wyrażona w jej nazwie – Ścigamy się z cukrzycą. Idea bardzo uniwersalna, bo dotyczy i osób już zdiagnozowanych, i tych, którzy mają jeszcze szansę cukrzycy uniknąć. I w jednym i w drugim przypadku narzędziem jest aktywność fizyczna. Wyrazy największego uznania należą się prof. Dorocie Zozulińskiej-Ziółkiewicz, która w strugach deszczu pokonała trasę wyścigu przeznaczoną dla kolarzy amatorów. To fantastyczny przykład diabetologa, który nie tylko mówi swoim pacjentom o wysiłku fizycznym, ale czynnie do niego mobilizuje. Gratulujemy i dziękujemy. Przeczytaj więcej...

Diabetycy na szczycie w Iranie

W lipcu zrealizowano główny cel projektu „5000 metrów nad poziomem cukru”. Grupa diabetyków zdobyła Damawend, najwyższy szczyt Iranu o wysokości 5610 m npm. Z jednej strony to dowód na to, że z cukrzycą można. Pewnie nie każdy porwie się na wspinaczkę wysokogórską, ale przecież każdy ma swój Mount Everest. Poza tym przesłaniem, niemniej ważny wydaje się cel badawczy wyprawy, dzięki której nieco więcej wiemy na temat tego, jak zachowuje się organizm obciążony cukrzycą w warunkach obniżonego ciśnienia parcjalnego tlenu, z rozrzedzonym powietrzem w towarzystwie choroby wysokogórskiej oraz ogromnego wysiłku fizycznego. Czapki z głów dla diabetyków, ekipy lekarskiej i pomysłodawcy – prof. Tomasza Klupy. Czekamy na dalsze ekstremalne projekty. Przeczytaj więcej...

Kajakiem przez Wisłę

Podobny cel, jak uczestnikom wyprawy górskiej – pokazać, że cukrzyca nie jest ograniczeniem, przyświecał Andrzejowi Michalikowi, który w lipcu pokonał kajakiem Wisłę. Prawie samotnie, bo jedynie w towarzystwie cukrzycy typu 1. Wyprawa Słodka Wisła wymagała dużego przygotowania logistycznego i jeszcze większej determinacji. A słodki wioślarz zapowiada, że w przyszłym roku też nie da o sobie zapomnieć. Przeczytaj więcej...

Aktywni z cukrzycą

W tym roku nieźle rozkręcili się także Aktywni z cukrzycą. Z Facebooka wyszli do świata rzeczywistego i to z przytupem, bo od razu na starty licznych zawodów triatlonowych oraz biegów długodystansowych. Nie zdołaliśmy wprawdzie policzyć, ile kilometrów przebiegli, przepłynęli i przejechali, ale i tak jesteśmy pod wrażeniem. Choć Aktywnym nie jest obcy duch rywalizacji, ścigają się w pierwszej kolejności ze swoimi słabościami, następnie z cukrzycą, a dopiero potem myślą o wynikach, nie mając na nie aż tak wielkiego ciśnienia. To akurat uważamy za zdrowe podejście. Punkty także za szerzenie wiedzy o cukrzycy przy okazji różnych zawodów sportowych. Przeczytaj więcej...

Żeby nie przesłodzić, na Aktywnych skończymy nasz subiektywny przegląd ważnych dla diabetyków akcji i wydarzeń mijającego roku. Już z tego krótkiego zestawianie widać, że powoli zmienia się narracja na temat choroby, że zyskuje ona coraz bardziej aktywne, a w niektórych przypadkach ekstremalne oblicze. To cieszy. Dajcie koniecznie znać, co zwróciło Waszą uwagę w roku 2016