Termin insulinooporność robi ostatnio zawrotną „karierę” w mediach. Trudności z redukcją masy ciała, ciągłe zmęczenie, męcząca senność, napady wilczego głodu, problemy z zajściem w ciążę, wahania nastroju – przypisywane są właśnie małej wrażliwości na insulinę. Choć insulinooporność nie jest uznawana za samodzielną jednostkę chorobową, bez wątpienia stanowi duży problem medyczny, wchodzi w skład zespołu metabolicznego i może skutkować rozwojem cukrzycy ciążowej, cukrzycy typu 2 oraz chorób układu krążenia.

Zjawisko insulinooporności do niedawna znane było głównie diabetykom z cukrzycą typu 2., obecnie zaburzeniem tym interesuje się wiele osób zdrowych, szczególnie młodych kobiet, które mają problemy z masą ciała. Bo faktycznie istnieje duża zależność pomiędzy małą wrażliwością na działanie insuliny a nadmiarem tkanki tłuszczowej. Niemniej trzeba sobie zdawać sprawę, że problem insulinoopornością znacznie wykracza poza kwestię szczupłej sylwetki. Jest to zaburzenie, które może doprowadzić do poważnych chorób przewlekłych. A walka z insulinoopornością do łatwych niestety nie należy.

Czym jest insulinooporność?

Insulinooporność definiowana jest jako obniżona wrażliwość tkanek (głównie komórek mięśniowych, tłuszczowych i wątroby) na działanie insuliny. Insulina to hormon budulcowy, który bierze udział w metabolizmie węglowodanów, tłuszczów i białka. Dzięki insulinie energia z posiłków może z krwiobiegu przedostać się do komórek. W ten sposób poziom tej energii (glukozy) we krwi obniża się, a rośnie w komórkach, czyli je odżywia.

Kiedy komórki zaczynają być obojętne na insulinę, organizm walczy z tym poprzez wydzielanie coraz większych ilości hormonu. To właśnie ta trwająca przez dłuższy czas nadprodukcja insuliny ma daleko idące konsekwencje dla naszego samopoczucia i zdrowia.

Insulinooporność łączona jest z tzw. tkanką tłuszczową trzewną. Jest to tłuszcz, który gromadzi się wewnątrz jamy brzusznej, otłuszczający organy wewnętrzne. Nawet osoby, które wyglądają na szczupłe i które mają prawidłową masę ciała mogą mieć nadmiar tłuszczu wewnętrznego. A ten jest bardzo niebezpieczny, ponieważ jest aktywny hormonalnie, m.in. produkuje hormony o działaniu przeciwstawnym do działania insuliny. Ale nie tylko, insulinoporność prowadzi także do nadmiaru kwasów tłuszczowych w organizmie, stąd –osoby mające obniżoną wrażliwość tkanek na insulinę zwykle mają także nieprawidłowe stężenie cholesterolu i trójglicerydów oraz podwyższone ciśnienie tętnicze. Stąd insulinooporność twiększa ryzyko nie tylko cukrzycy typu 2, ale też chorób układu krążenia i jest jedną ze składowych zespołu metabolicznego.

Objawy insulinooporności

Insulinooporność mogą u siebie podejrzewać osoby z nadwagą i otyłością, choć nadmierna masa ciała nie jest tożsama z tłuszczem trzewnym. Tak samo jak szczupła sylwetka nie gwarantuje, że nie mamy otłuszczonych organów wewnętrznych. Objawy insulinooporności są niespecyficzne, o zbyt małej wrażliwości na insulinę może świadczyć:

  • Łatwe przybieranie na wadze, w szczególności tycie w okolicy talii,
  • Trudności ze schudnięciem mimo ograniczeń dietetycznych oraz zwiększonej aktywności fizycznej,
  • Senność pojawiająca się po posiłkach,
  • Ciągłe zmęczenie,
  • Napady „wilczego głodu”, szczególnie po posiłkach,
  • Trudny do opanowania apetyt na słodycze,
  • Wzmożona potliwość.

Charakterystyczne dla insulinooporności są napady głodu po posiłkach bogatych w węglowodany, po których fizjologicznie wzrasta poziom cukru we krwi, a trzustka zaczyna wydzielać insulinę. Jeśli tkanki są na ten hormon oporne, konieczny jest wyrzut znacznie większych ilości insuliny niż ma to miejsce u osób z prawidłową insulinowrażliwością. Można powiedzieć, że trzustka staje się „zdezorientowana”, ile hormonu tak naprawdę potrzeba i często produkuje go zdecydowanie za dużo. W konsekwencji po 1,5-2 godzinach od posiłku poziom cukru we krwi zaczyna szybko się obniżać, często prowadząc do hipoglikemii. A duże wahania glukozy oraz hipoglikemia wzmagają apetyt, co jest jednym z czynników utrudniającym utrzymanie prawidłowej masy ciała przy małej wrażliwości na insulinę.

Insulinooporność a cukrzyca typu 2

Insulinooporność to pierwszy zwiastun cukrzycy typu 2. Zwiększona produkcja insuliny, na która organizm się przestawia, żeby przezwyciężyć opór tkanek na działanie tego hormonu, z czasem wyczerpuje możliwości wydzielnicze trzustki. Przestaje ona być w stanie produkować tyle insuliny, by przełamać insulinooporności. W efekcie w organizmie zaczyna brakować tego hormonu, czego objawem są zaburzenia gospodarki węglowodanowej, czyli pojawiający się podwyższony pozom cukru we krwi.

W początkowej fazie insulinooporności poziom cukru we krwi jest prawidłowy, a poziom insuliny bardzo wysoki. Wraz z rozwojem insulinooporności w kierunku cukrzycy typu 2 pojawiają się zaburzenia tolerancji glukozy, najpierw po posiłkach, później niezależnie od nich. Na tym etapie można zdiagnozować stan przedcukrzycowy lub cukrzyce typu 2. Im bardziej zaawansowana cukrzyca typu 2 tym poziom cukru we krwi jest wyższy, a poziom insuliny niższy, aż pojawia się konieczność podawania insuliny z zewnątrz.

To dlatego cukrzycę typu 2 przez pierwsze lata od diagnozy najczęściej leczy się lekami doustnymi, których zadaniem jest zwiększenie wrażliwości tkanek na własną insulinę, która organizm ciągle produkuje. A kiedy trzustka zupełnie przestaje wydzielać insulinę, konieczne staje się podawanie jej z zewnątrz.

Insulinooporność a problemy z masą ciała

Insulinooporność sprzyja nadmiernemu przyrostowi tkanki tłuszczowej poprzez dwa mechanizmy:

  1. Insulina jest hormonem budulcowym, co oznacza, że jej wysoki poziom w organizmie prowadzi do wzrostu komórek i tkanek. Hiperinsulinemia bardzo wzmaga apetyt, co samo w sobie utrudnia utrzymywanie diety, ale też powoduje „przekarmianie” komórek glukozą ponieważ do wnętrza komórek dostaje się jej więcej niż przy prawidłowym stężeniu insuliny w organizmie.
  2. Przy wysokim poziomi insuliny występuje niski poziom glukagonu, hormonu o przeciwstawnym działaniu do insuliny. Glukagon konieczny jest do glukoneogenezy, czyli pozyskiwania energii z tłuszczów. Przy niskim stężeniu glukagonu, proces ten nie zachodzi, czyli organizm nie spala zapasów tłuszczu. Stąd osoby z insulinoopornością zgłaszają ogromne trudności z redukcją masy ciała, nawet kiedy są bardzo aktywne fizycznie. Spalanie tkanki tłuszczowej jest u nich zaburzone, bo nie zachodzi glukoneogeneza, mają za to ogromną skłonność do tycia z powodu wysokiego stężenia insuliny.

Jak zmniejszyć insulinooporność?

Walka z insulinoopornością polega przede wszystkim na zmianie stylu życia. Kluczowe kwestie to modyfikacja diety oraz aktywny tryb życia. Zdecydowana większość osób z małą wrażliwością na insulinę ma nieprawidłową masę ciała. Dlatego punktem wyjścia jest jej skuteczna redukcja. Wprawdzie tkanka tłuszczowa trzewna jest bardzo oporna na odchudzenia, ale zmniejszenie jej nawet o kilka procent może przynieść wymierne efekty. Dowodem na to są osoby z niedawno zdiagnozowaną cukrzycą typu 2, u którym jeśli uda się obniżyć masę ciała o minimum 5 proc. może dojść do normalizacji glikemii bez stosowania leków. Jednak w przypadku pacjentów z insulinoopornością, odchudzanie na własną rękę często nie daje żadnych efektów, należy robić to pod okiem dobrego dietetyka oraz trenera. Aktywność fizyczna przy insulinooporności nie powinna być przypadkowa. Powinna skupić się na redukcji tkanki tłuszczowej z okolic brzucha.

W kwestii żywienia, wrogiem numer 1 pacjentów z insulinoopornością są cukry proste, czyli słodycze, owoce, miód, soki owocowe. Powodują one szybki wzrost glikemii, co z kolei jest impulsem do wydzielania bardzo dużych ilości insuliny. Węglowodany proste powinny zatem być całkowicie wykluczone z jadłospisu. Dzięki temu unikamy dużych wyrzutów insuliny, które prowadzą do hipoglikemii poposiłkowej i zmuszają do jedzenia kolejnych porcji węglowodanów.

Podstawowe zasady diety przy insulinooporności:

  • Eliminacja cukrów prostych,
  • Ograniczona podaż węglowodanów złożonych,
  • Spożywanie posiłków w regularnych odstępach czasu, unikanie długich przerw między posiłkami,
  • Unikanie jednorazowo dużych porcji, szczególnie węglowodanowych,
  • Posiłki zróżnicowane – zawierające jednocześnie węglowodany, tłuszcze i białko. Unikanie posiłków wyłącznie węglowodanowych.
  • Unikanie długich przerw między posiłkami
  • Dbanie o odpowiednią podaż błonnika.