Nadmierna masa ciała to główny czynnik ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2. I faktycznie, zdecydowana większość pacjentów z „dwójką” to osoby dźwigające nadprogramowe kilogramy. Schudnąć udaje się niewielu diabetykom. A częstym usprawiedliwianiem tego stanu rzeczy jest konieczność stosowania insuliny. Ponoć lecząc się insuliną nie sposób być szczupłym…

Insulina buduje

Insulina jest hormonem anabolicznym, co oznacza, że pod jej wpływem w organizmie zachodzą procesy syntezy, czyli budowania. Mówiąc najprościej, w obecności insuliny organizm gromadzi różnego rodzaju zapasy. Wątroba gromadzi glukozę (glikogen), natomiast komórki tłuszczowe gromadzą substancję zapasową, czyli tłuszcz. Przybieranie na wadze to nic innego jak „puchnięcie” komórek tłuszczowych w wyniku chomikowania nadmiaru energii. Warto wiedzieć, że komórki tłuszczowe tworzą się w okresie dzieciństwa, a później już tylko zwiększają swoją objętość. Innymi słowy otyły dorosły ma tyle samo komórek tłuszczowych jak wtedy, gdy był szczupłym dzieckiem, tylko są one znacznie większych rozmiarów. Najbardziej chętne do magazynowanie tłuszczu pod wpływem wysokiego stężenia insuliny są komórki tłuszczowe zlokalizowane w okolicy talii. Stąd u osób z cukrzycą typu 2, które na pierwszym etapie swojej choroby mają wysoki poziom insuliny dochodzi do odkładania się tkanki tłuszczowej głównie w okolicy brzucha. Jest to tkanka tłuszczowa trzewna, czyli poza tłuszczem, który widać gołym okiem, otłuszczeniu ulegają także organy wewnętrzne. I tutaj następuje ciekawy paradoks, kiedy już komórki tłuszczowe pod wpływem insuliny zwiększą swoją objętość stając się tłuszczem trzewnym,  przestają być wrażliwe na insulinę. Rozpoczyna się zjawisko zwane insulinoopornością. Aby przełamać opór na insulinę trzeba jej dostarczać coraz więcej i więcej, a to napędza procesy anaboliczne. Tworzy się błędne koło, bo z powodu nadmiaru tłuszczu organizm produkuje duże ilości insuliny, a pod wpływem insuliny gromadzi kolejne zapasy tłuszczu. W takim błędnym kole często tkwią osoby z cukrzycą typu 2 leczone insuliną.

Jednak kalorie!

Choć insulina jest hormonem budulcowym, tyje się nie od samej insuliny, co od nadmiaru jedzenia. Jeśli spożywamy posiłki odpowiadające naszemu zapotrzebowaniu energetycznemu, to mimo że proces syntezy zachodzi, nie dochodzi do odkładania się tłuszczu, ponieważ całość energii, jaką dostarczamy do organizmu wykorzystujemy na bieżące potrzeby. Żeby magazynować trzeba mieć z czego, do tego konieczna jest nie tylko insulina, ale też nadmiar energii, której organizm w danym momencie nie potrzebuje i chętnie zostawia sobie na cięższe czasy. Insulina ma działania anaboliczne także u osób bez cukrzycy i zwykle nie jest wskazywana jako powód nadmiaru kilogramów.

Insuliny jak na lekarstwo!

W jakie sposób nie przytyć podczas insulinoterapii? Każdy diabetyk powinien przyjmować najniższe z możliwych dla siebie dawki insuliny. Zasada ta dotyczy zarówno osób z cukrzycą typu 2., jak i z cukrzycą typu 1. Oczywiście insuliny nie może być za mało, chodzi o utrzymywanie glikemii w ryzach, ale ta normoglikemia powinna być osiągana możliwie niskimi dawkami hormonu. Aby było to realne, należy połączyć insulinoterapię z drugim najważniejszym czynnikiem obniżającym poziom cukru we krwi – z wysiłkiem fizycznym. Osoby z cukrzycą typu 2 powinny być aktywne, nie tylko dlatego, by spalać nadmiar kalorii, ale dlatego, by móc przyjmować mniejsze dawki insuliny. Diabetycy zwykle musza przyjmować nieco więcej insuliny niż wydziela zdrowa trzustka. Ważne, by dobowe zapotrzebowanie u osoby z cukrzycą typu 2 nie przekraczało 1 jednostki insuliny na kg masy ciała, a najlepiej by było niższe.

W ramach profilaktyki przyrostu masy ciała u osób z cukrzycą typu 2. często łączy się insulinoterapię z metforminą. Lek ten zwiększa wrażliwość tkanek na działanie insuliny, zarówno własnej, jak i podawanej  z zewnątrz (zmniejsza insulino oporność) oraz zmniejsza wchłanianie glukozy z przewodu pokarmowego.

Nie zajadaj hipoglikemii

Niebagatelny wpływ na masę ciała osoby z cukrzycą typu 2 ma rodzaj przyjmowanej insuliny. Chcąc zminimalizować ryzyko przytycia podczas insulinoterapii zaleca się stosowanie insulin analogowych. Analogi długodziałające są bezszczytowe, co oznacza, że ich aktywność (moc działania) przez 24 godziny jest praktycznie na tym samym poziomie. Alternatywa dla analogu długodziałającego – insulina ludzka o przedłużonym czasie działania ma wyraźny szczyt aktywności, przez co zwiększa ryzyko hipoglikemii. A ta generuje konieczność dojadania węglowodanów prostych. Analogi krótkodziałające, stosowane do posiłków, działają mniej więcej tyle, ile wchłania się posiłek. Dzięki temu także ograniczają ryzyko hipoglikemii.

Czy można się odchudzać ograniczając insulinę?

Brak insuliny w organizmie prowadzi do procesów katabolicznych, czyli rozkładu. Tkanka tłuszczowa ulega rozpadowi na glicerol i wolne kwasy tłuszczowe, a efektem ubocznym tego procesu jest powstawanie ciał ketonowych. Bez insuliny nie tyle chudniemy, co organizm ulega wyniszczeniu. Chudnięcie to wybiórcza redukcja tkanki tłuszczowej, wyniszczenie to degeneracja wszystkich komórek w tym serca, mózgu czy mięśni. Dlatego ograniczenie insuliny prowadzące do jej niedoboru nigdy nie jest sposobem na redukcję masy ciała.